Marek Wojtaszek

Marek Wojtaszek

Administrator i właściciel serwisu.

URL strony: http://www.nika-foto.pl E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
poniedziałek, 23 kwiecień 2012 13:13

Bierzmowanie

W ubiegłą sobotę w naszym kościele parafialnym przyjęła sakrament bierzmowania młodzież z wiosek: Maniowy, Kluszkowce, Czorsztyn, Sromowce Wyżne, Dębno, Knurów, Szlembark, Harklowa. Sakramentu udzielił ks. biskup Grzegorz Ryś. W pięknym kazaniu zwrócił gimnazjalistom uwagę na słowa "Ja jestem" czyli starotestamentalne imię Boga. Podkreślił także, że jeśli weźmiemy te słowa na poważnie w swoje życie, nie ma szans aby cokolwiek mogło nas przerazić czy pokonać.

piątek, 13 kwiecień 2012 12:38

Strefa ekonomiczna w Maniowach

10 kwietnia 2012 r. w Urzędzie Gminy Czorsztyn odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Gminy Czorsztyn, która ze względu na wizytę gościa w osobie Marszałka Województwa Małopolskiego – Marka Sowy nabrała niecodziennego charakteru i wyglądu.

Tuż przed godziną 15.00 sala narad poczęła się wypełniać radnymi, którzy tym razem postawili na tradycję oraz góralską naturę i na spotkanie z Marszałkiem przybyli w regionalnych strojach. Wójt Gminy, jak na włodarza przystało także „przywdzioł portki góralskie i kapelus" , a przed wejściem na salę czekała kapela góralska, która powitała delegację z Krakowa skoczną muzyką i śpiewkami . Zgodnie ze złożoną wcześniej obietnicą, Marszałek przybył na spotkanie w celu uczestnictwa w dyskusji nt. utworzenia specjalnej strefy ekonomicznej w miejscowości Maniowy, i chociaż temat budził początkowo wiele wątpliwości góralska tradycja i charakter przełamały pierwsze bariery i pozwoliły na przyjazną oraz ożywioną debatę.

Z wnioskiem o utworzenie przedmiotowej strefy zwrócił się do Rady Gminy Czorsztyn Krakowski Park Technologiczny. Jego utworzeniem zainteresowany jest natomiast P. Damian Dziubasik – właściciel firmy „Supersnow" , który na terenie Gminy Czorsztyn planuje wybudować nowy zakład produkcyjny, umożliwiający produkcję armatek śnieżnych na skalę przemysłową. Nowy kompleks produkcyjny obejmować będzie m.in. : magazyny, wiaty i place zewnętrznego składowania, hale produkcyjne i montażowe, pomieszczenia biurowe, pomieszczenia szkoleniowe oraz pomieszczenia serwisowe wraz z niezbędnym zapleczem technicznym i socjalnym. Ogólnie mówiąc przedsiębiorca zapewnia, że do końca 2015 roku, zainwestuje w realizację w/w przedsięwzięcia min. 20 mln zł, a pracę znajdzie przynajmniej 30 nowych pracowników. Aby było to jednak możliwe, Rada Gminy Czorsztyn musi wyrazić zgodę na utworzenie tzw. specjalnej strefy ekonomicznej na terenie Maniów.

„W chwili obecnej Gminy niemal walczą ze sobą o utworzenie stref ekonomicznych, a nie wszędzie jest sens ich tworzenia" –zapewniał Marszałek Województwa Małopolskiego. Jak dalej przekonywał Marszałek – Marek Sowa, najważniejszą korzyścią z ich istnienia jest przyciąganie inwestorów– a to z kolei oznacza nowe miejsca pracy i nakłady inwestycyjne, które pobudzają rozwój gospodarczy. Niemniej istotne z punktu widzenia rozwoju gospodarczego jest pobudzanie lokalnego rynku. Inwestycja o znacznej wartości jest potężnym impulsem wpływającym na najbliższe otoczenie. Decyzja o ulokowaniu przedsiębiorstwa na danym terenie wiąże się z zakupem gruntu, budową pełnej infrastruktury. Rozruch firmy wymaga często zatrudnienia znacznej liczby pracowników oraz nawiązania kontaktów z poddostawcami wywodzącymi się z regionu.

Po długiej dyskusji, zapewnieniach zarówno przedsiębiorcy, jak również Marszałka o realnych zyskach i korzyściach płynących dla gminy z tytułu utworzenia strefy, Rada Gminy postanowiła dać inwestorom tzw. zielone światło. I chociaż ostatecznie specjalna strefa ekonomiczna powstaje w drodze rozporządzenia Rady Ministrów to pierwszy krok został zrobiony.

Na koniec Marszałek otrzymał na pamiątkę udziału w sesji Góralską Gaździnę - obraz przedstawiający Matkę Boską „coby miała Go w opiece" i może też trochę przypominała region oraz złożone w nim zapewnienia.

środa, 28 marzec 2012 11:47

Podsumowanie CALH - okiem zawodnika.

Emocje rozgrywkowe już za nami. W zeszłym roku nasza drużyna "OSP  Maniowy" zajęła ostatnie miejsce, grając do końca każdy mecz jakby był finałem, jednocześnie do każdej porażki podchodząc na luzie. Po zakończeniu tamtegorocznej ligi wiedzieliśmy już ile nam brakuje do poziomu piłkarzy halowych i efektem tej konstatacji były dość częste treningi na Orliku przy szkole. W tym roku, doszły dwie nowe - tak samo jak my, amatorskie - drużyny więc wiedzieliśmy, że będzie można realnie powalczyć. Bez lekceważenia przeciwnika ale z nadzieją na szansę. Jakość naszej gry jeszcze nie przewyższa umiejętności mistrzów świata, ale jest i tak o niebo lepsza od tego co wyczynialiśmy rok temu.

Nie bez znaczenia był też fakt, że wspomógł nas Łukasz Sral, który stwierdził już po pierwszym meczu, że dla samej atmosfery w drużynie warto będzie z nami grać. No i mieliśmy takźe na bramce Mateusza - stałego bramkarza a nie - jak rok temu - ludzi z łapanki (choćby autora tego wpisu). Zasadniczo to dzięki Mateuszowej obronie udało się stracić w tym roku zaledwie koło 100 bramek w całym turnieju, mogło być dużo gorzej. Zwlaszcza, że "samobójców" w tym roku było więcej.

Specjalne podziękowanie należy się także naszym Kibicom. Bez Was byłoby z pewnością mniej wesoło i z mniejszym zapałem. Dziękujemy!

Przed kolejnym turniejem szykujemy nowe wzmocnienia drużyny oraz jeszcze więcej treningów. Za rok nie będzie nam już tak łatwo strzelić bramki.

środa, 28 marzec 2012 11:40

Finał turnieju CALH

24 marca 2012 r. w ciepły sobotni wieczór w gminnej Hali Sportowo-widowiskowej w Maniowach po raz ostatni rozległ się gwizdek sędziego, który oficjalnie zakończył 4 edycję Czorsztyńskiej Amatorskiej Ligi Halowej Piłki Nożnej. Tym razem niepodważalnym mistrzem rozgrywek okazał się „Zajazd Czorsztyński Team”, który tytuł mistrza zapewnił sobie już na kilka spotkań przez finałem. Miejscowy zespół od początku dominował nad rywalami, a jedyną ekipą, która zdołała go pokonać ( mistrz przegrał tylko raz w ciągu wszystkich 14-stu kolejek!) był team z Tylmanowej, czyli chłopaki z „Disco Bajki”, którzy tym samym uplasowali się na wysokim, drugim miejscu. Zarówno podopieczni Zbigniewa Jaworskiego, jak również piłkarze z Tylmanowej na finał przybyli spokojni i uśmiechnięci, gdyż nawet przegrana w tej ostatniej kolejce nie zdołałaby zagrozić ich wysokiej pozycji.

Inaczej rzecz się miała z pojedynkiem między piłkarzami Grzędy MIX oraz ekipą Migrund Ostrowsko, którzy na mecz finałowy przybyli z taką sama ilością punktów. Wygrana w tym pojedynku zapewnić miała miejsce na podium, przegrana zaś, niewdzięczne 4 miejsce. Obydwa zespoły mocno walczyły o pozycję w finałowej trójce, a mecz był niezwykle fascynującym widowiskiem, w którym napięcie wzrastało niemal jak w filmach u samego Hitchcocka. Po zaciętej i wyrównanej walce Ostrowsko zdołało oszukać przeciwnika i - z jednopunktową przewagą - wejść do grona finalistów. Piłkarze Grzędy Mix, pomimo upadku z finałowego pudła, byli usatysfakcjonowani udziałem w turnieju, a szczególnie postawą swojej drużyny w finałowym  meczu.

Kolejne, piąte miejsce wywalczyła drużyna Zapora 2012, która ostatnie 3 pkt zdobyła w formie walkowera, ponieważ team „Brynia” nie mógł dotrzeć na ostatnią kolejkę. Kluszkowianie i Maniowianie wchodzący w skład Zapory rozpoczęli turniej od pogromu ekipy z Ostrowska i wydawać by się mogło, że miejsce w finałowej trójce zespół ma niemal zapewnione, jednak…nie tym razem. 
Ostatnie trzy miejsca w kolejności: OSP Maniowy, „Bryniu” Nowy Targ oraz Disorder 77 Kluszkowce to odrębna historia. Owszem przegrane się zdarzały, ale kto powiedział, że nie można się nimi cieszyć?! A jakby ktoś miał wątpliwości, co może być powodem owych wybuchów radości, już podpowiadam… ano w zeszłym roku przegrana wynosiła 11:0, a w tym roku tylko 7:4, a to najlepszej drużynie udało się strzelić gola. Powodów było mnóstwo, trzeba było tylko umieć je znaleźć! I właśnie za to chłopakom  należą się gromkie brawa. Notabene „Bryniu” znalazł uznanie szczególnie wśród gimnazjalnej, damskiej  części widowni i niemal „dorobił” się własnego fan klubu. 

A jak już o kibicach mowa, nie sposób zapomnieć o zapleczu strażaków, który zgodnym chórem wyśpiewywał liczne melodie zagrzewając swoich do walki. Notabene Wójt Gminy Czorsztyn nagrodził ich zasłużoną statuetką „Wiernego kibica”. 

Wśród strażaków, w tej edycji znalazł się również „Król strzelców” w osobie Łukasza Srala, który zdobył dla swojej drużyny, aż 40 bramek i wyprzedził Bartłomieja Waksmundzkiego- zawodnika Ostrowska o 1 bramkę, zagarniając tym samym byłemu królowi strzelców tytuł i statuetkę z przed nosa. 

Podsumowując; turniej liczył 14 kolejek, wzięło w nim udział 8 zespołów i stanowił emocjonujący i radosny czas, za który organizator turnieju chciał wszystkim drużynom, sędziom, jak również pracownikom obiektu podziękować. Zabawa była celem rozgrywek i tym samym cel uznać można za osiągnięty!

Do zobaczenia…w listopadzie ;)

sobota, 24 marzec 2012 21:52

Sezon na idiotów rozpoczęty :(

Samochód z drużyną naszej OSP dwa razy dzisiaj wyjeżdżał z remizy z powodu alarmu. Każdy alarm dla nas jest tak samo ważny, choć wiemy, że jak syrena wyje wiosną albo jesienią, to prawdopodobnie trzeba będzie jechać gasić trawy podpalone przez jakiegoś idiotę. Jest to najłagodniejsze określenie takiej osoby jakiego używamy w jednostce. Wypalanie traw szanowni gospodarze-którzy-wiecie-lepiej NIE POPRAWIA JAKOŚCI WASZYCH ŁĄK! Parę faktów od strażaka i od wykładającego na Uniwersytecie Rzeszowskim prof. Zygmunta Wnuka, może w końcu to kogoś dotrze:

W trakcie wyjazdu we wsi nie ma straży - gdyby zdarzyło się jakiekolwiek nieszczęście nie ma Tych, którzy mogą pomóc najszybciej. A nie jesteśmy lewusami ze wsi tylko fachowcami przeszkolonymi w ratownictwie medycznym, technicznym, pożarowym, chemicznym. Jeżeli w wyniku nieudzielenia pomocy ktoś umrze, odpowiedzialność spadnie na podpalacza. Czy musi dojść do tragedii żeby to do Was dotarło?

Sucha trawa zajmuje się błyskawicznie, wiejący wiatr roznosi ogień w różnych kierunkach, często w okolice lasów i zabudowań - w zeszłym roku o mało co nie spaliły się domy na "Dziole". 

Koszty jednej takiej operacji wynoszą od kilkuset do kilku tysięcy złotych. Płacimy wszyscy z podatków.

Przez spalanie traw wcale nie ma też większych plonów, bo ogień hamuje naturalny rozkład resztek roślinnych oraz asymilację azotu z powietrza. 

W płomieniach giną też pszczoły i trzmiele i inne gatunki, ale to was i tak nie będzie obchodzić.

Co gorsza, od płonącego poszycia gleby może zapalić się również podziemna warstwa torfu, która regeneruje się przez kilka tysięcy lat.

Kolejne niebezpieczeństwo to przedostające się do atmosfery związki chemiczne, powstałe w wyniku spalania śmieci i odpadów zalegających na palących się nieużytkach.

Powstały w ten sposób popiół nie użyźnia gleby. Nie ma na to szans, bo zbyt szybko porywa go wiatr i wypłukuje woda, dodatkowo pozbawiając glebę składników mineralnych. 

Wypalanie w żadnym stopniu nie zastępuje koszenia, a tym bardziej wypasania - podkreśla prof. Wnuk. - Pola najlepiej oczyszczają właśnie zwierzęta.

W zeszłym roku w ciągu jednego tylko tygodnia wyjeżdżaliśmy 4 razy do tego samego miejsca. Przypuszczamy kto podpalił, ale za rękę nie złapaliśmy. Jak złapiemy nie będziemy litościwi ani miłosierni. Może w końcu kolegium kogoś otrzeźwi.

Nie mam gospodarstwa, więc możecie powiedzieć że mądrzę się a nie mam o tym pojęcia. Tylko, że żaden z moich dwóch dziadków, gospodarzy, traw nie wypalał, a podpalaczy nazywali dość niecenzuralnie.

wtorek, 13 marzec 2012 16:17

MEBP Fest 2011 relacja wideo

Zapraszam do obejrzenia oficjalnej relacji filmowej z ubiegłorocznego MEBP Festu.

poniedziałek, 05 marzec 2012 09:44

Najmłodszy prezes LKS Lubań

Wczoraj w remizie OSP Maniowy odbyło się walne zebranie sprawozdawczo-wyborcze LKS LubańManiowy. Informacją dnia jest to, że wybrano nowy zarząd i nowego prezesa klubu, został nim dotychczasowy kierownik drużyn młodzieżowych Adam Bańka, który stał się najmłodszym prezesem w historii Lubania Maniowy, nowy prezes ma zaledwie 20 lat.

Nowy Zarząd Lubania Maniowy:

Prezes: Adam Bańka

Wiceprezes : Janik Stanisław

Skarbnik: Kapuśnik Wojciech

Sekretarz: Nogawka Bronisław

Członek zarząd: Olejarz Józef

Członek zarządu: Mieczysław Janik

Kierownik drużyny: Kubiński Zbigniew oraz Grywalski Jacenty

Wybory szły dość opornie, po dłuższej chwili jednak wybrano 8 członków nowego zarządu, którzy przeprowadzili pierwsze zebranie zarządu i jednogłośnie wybrali nowego prezesa Lubania Maniowy.

Nowa komisja rewizyjna :

Niemiec Mieczysław - przewodniczący

Hagowski Jan - członek komisji

Jabłoński Bronisław- członek komisji

piątek, 02 marzec 2012 16:27

CALH - przed kolejną sobotą...

Grzęda Mix 5: 3 Zapora 2012
Bramki: K. Grzęda x3, A. Dobrzyński, B. Placek, M. Bańka x2, M. Świątkowski

Do interesującego pojedynku doszło w sobotnie popołudnie między ekipą Zapory 2012 oraz Grzędy Mix. Pomimo, że to Grzęda zdobyła dwie pierwsze bramki Kluszkowianie nie poddawali się i wytrwale szukali swojej szansy pod bramką przeciwnika. W końcu po celnych strzałach M. Świątkowskiego oraz M. Bańki, Zapora zdołała doprowadzić do remisu, który zakończył I połowę meczu wynikiem 2:2. Po przerwie, zawodnicy Grzędy co raz częściej atakowali bramkę rywala, a co ważniejsze akcję kończyli celnym strzałem. Zaporze, której bardzo zależało na wygranej tego meczu, los grał jakby trochę na nosie. Pomimo kilku efektownych ataków i nadarzających się okazji piłka nijak nie chciała wtoczyć się do bramki rywala. Na dodatek zawodnik Zapory ukarany został 2 min ławką kar, co Grzęda naturalnie postanowiła natychmiast wykorzystać. Tym samym po kolejnych trzech bramkach zdobytych przez K. Grzędę, Zapora musiała ulec przeciwnikowi i uznać zasłużone zwycięstwo piłkarzy Grzędy Mix.

Zajazd Czorsztyński Team 3 :2 OSP Maniowy
Bramki: P. Klimczak x2, A. Bednarczyk, Ł. Sral, M. Jandura

Sobotnie starcie lidera tabeli z maniowską jednostką straży pożarnej było dosyć dużym zaskoczeniem nie tylko dla kibiców, ale i dla samych zawodników. Strażacy pomimo wiszącej nad nimi porażki stanęli naprzeciw rywala jak zawsze z pozytywnym usposobieniem. Zajazd Czorsztyński Team pojawił się natomiast niezupełnie w pełnym składzie, jednak z charakterystyczną dla zespołu postawą zaangażowania i gotowością do rywalizacji. Przewagę dla Zajazdu zdobył już po kilku minutach P. Klimczak, który silnym kopnięciem umieścił piłkę w bramce przeciwnika. Także kolejny celny strzał należał do podopiecznych Z. Jaworskiego, co zwiększyło przewagę punktową, jednak nie zdołało nadwątlić wiary i sił strażaków. Pierwszą bramkę zdobył dla nich Ł. Sral, którego jednak w dalszej części meczu, zawodnicy Zajazdu skutecznie odcinali od możliwości strzelania bramek dla swojej drużyny. Przyznać należy, że mecz, w cale nie odbywał się według dyktanda lidera, jak początkowo można było się spodziewać. Był miłym zaskoczeniem, chociaż nie do końca niespodzianką... bądź, co bądź, zwycięstwo Zajazdu (3:2) było przewidywalne.

Migrond Ostrowsko 5 – 6 Disco Bajka
Bramki: Ł. Młynarczyk x2, B. Waksmundzki x2, P. Janasik, T. Żegleń, S. Michałczak x3, T. Kozielec, T. Łopata, P. Noworolnik,

Bolesną porażkę w sobotnim meczu odniosła drużyna Migrond Ostrowsko, która po zaciekłym i dosyć nieprzyjemnym pojedynku przegrała z Disco Bajką 5 : 6. Początek meczu, jak również pierwsza połowa spotkania przebiegała co prawda w dosyć gęstej atmosferze jednak zawodnicy, tak jednej jak również drugiej drużyny koncentrowali swoją siłę i energię na skutecznych podaniach oraz celnych strzałach. Efektem była dynamiczna gra, która w pierwszej połowie spotkania przyniosła remis (2:2). Po krótkiej przerwie piłkarze Ostrowska, jak również Tylmanowej z determinacją wkroczyli na boisko, gotowi wytoczyć przeciw rywalowi najcięższe działa! Tak też się stało. Po pierwszym kwartale bramki padały co prawda częściej niż w pierwszej połowie, ale jeszcze częściej padali...zawodnicy. A to zawodnik Disco Bajki całkiem niechcący kopnął rywala w kostkę, a to znowu piłkarz Ostrowska chwytał przeciwnika za tył koszulki, tylko po to zresztą, aby go podtrzymać ( a że ten upadał, cóż poradzić...). Wynik natomiast był niewiadomą do ostatniej chwili. W końcu zwycięską bramkę strzelił dla Bajki S. Michałczak i ostatecznie zakończył mecz, który mógł być pokazem kunsztu piłkarskich umiejętności (bo drużynom umiejętności odmówić nie można), a był pokazem umiejętności nieco aktorskich i siłowych.

Reasumując wrażenia widza, nie sposób powstrzymać się od pytania; ktoś zechce powiedzieć panowie, panie, czy to sport jeszcze, czy zwykłe... lanie?

„Bryniu" Nowy Targ 8: 0 Disorder 77
Bramki: M. Chudoba x2, K. Ziemianek x2, M. Szewczyk, M. Fryźlewicz, M. Florek, G. Misiura

Ostatni mecz sobotniej kolejki nie należał do najlepszych sportowych pojedynków w wykonaniu lokalnego teamu Disorder 77. Pomimo, że chłopaki bardzo liczyli na zwycięstwo z Bryniem, zabrakło im mobilizacji, a zespół odnotował wysoką porażkę. Nowotarżanie postawili na grę zespołową, oraz częste zmiany, co już po kilku minutach przyniosło efekt w postaci kolejnych celnych strzałów lokowanych w bramce przeciwnika. Kluszkowianie przeprowadzali co prawda liczne kontry, jednak ich grze brakowało tym razem polotu a podania często były niedokładne. Oglądając mecz, miało się wrażenie jakby z każdą kolejną bramką zdobytą przez Brynia, zawodnikom Disordera uchodziła chęć do gry i walki. Nowy Targ natomiast coraz bardziej triumfował, a chłopaki wzmocnieni efektownymi akcjami, coraz pewniej czuli się na boisku i głośnymi okrzykami ( a czasem nawet drobnym układem tanecznym, bądź czymś w rodzaju tańca) świętowali kolejną celną bramkę. Po tym, zdominowanym przez Brynia meczu chciałoby się zaśpiewać: Disorder nic się nie stało....tyle, że trochę sią stało. Chłopaki zaprzepaścili realną okazję na punkty w tabeli, które w ich sytuacji są bardzo cenne. Reasumują: Kluszkowianie muszą skupić się na mobilizacji, bo co dosyć dziwne, podczas meczy z liderami w CALH im jej nie brakuje, a porażki są wówczas znacznie mniejsze.

„Bryniu" Nowy Targ 2 : 12 Migrond Ostrowsko
Bramki: M. Chudoba, J. Paprocki, B. Waksmundzki x4, P. Janasik x3, M. Sral x2, Ł. Magulski x2, Ł. Młynarczyk

Kolejny mecz rozegrany w środku tygodnia wynikający ze zmiany harmonogramu w związku z ostatkami. Kolejne zmagania Brynia, tym razem z niełatwą ekipą Ostrowska. Mecz raczej jednostronny, dyktowany przez zawodników Migrond Ostrowsko nie dał piłkarzom Brynia zbyt wielu okazji do radosnych pląsów na boisku. Nowotarżanie usilnie starali się przebić przez obronę Ostrowska i co prawda udało im się skutecznie oszukać golkipera rywala, jednak dwa celne strzały nie wystarczyły, aby pokonać przebiegłego przeciwnika. Ten zaś nie marnował żadnej okazji...Sam tylko B. Waksmundzki umieścił cztery celne strzały w bramce Brynia, jego kolega z drużyny P. Janasik kolejne trzy. I tak ostatecznie wtorkowe spotkanie zakończyło się miażdżącą wygraną Ostrowska 12:2.

piątek, 02 marzec 2012 08:59

"Duma" - rap o "Lubaniu"

Lepsza wersja utworu "Duma" rapera BOZO CZS o LKS Lubań Maniowy.
piątek, 24 luty 2012 16:03

CALH - po ostatkach

Disco Bajka 3:2 „Zajazd Czorsztyński" Team
Bramki:Ł. Michalik x3, P. Klimczak x2, W. Firek

Niezwyciężeni, czyli Zajazd Czorsztyński Team uległ po bardzo zaciętym meczu drużynie Disco Bajka Tylmanowa, a bohaterem tego spotkania był Łukasz Michalik.

Tylmanowianie przybyli do hali sportowej w Maniowach tylko w jednym celu, aby wygrać mecz. Statystyki nie napawały optymizmem, ponieważ drużyna z Maniów od 9 kolejek ( od początku CALH 2012 ) nie doznała żadnej porażki. Zawodnicy Disco Bajki wyciągnęli jednak wnioski z pierwszego meczu z Zajadem, w którym przegrali aż 9:1 i tym razem postawili na defensywę.Od początku mecz przebiegał w bardzo szybkim tempie. Piłkarze Disco Bajki skoncentrowani na obronie, dzielnie odpierali ataki gości, wychodząc jednocześnie z groźnymi kontrami, które jednak kończyły się niecelnymi strzałami. Żadna z drużyn nie odpuszczała, skutkiem tego były liczne faule. Za jeden z nich Ziemianek otrzymał karę 2 min. kary. Przełamanie nastąpiło w 15 min. Meczu, kiedy to zawodnik Zajadu mocnym strzałem tuż obok słupka pokonał bramkarza przyjezdnych. Kilka minut później zamieszanie pod bramką Gołdyna znowu wykorzystali miejscowi. Do przerwy jednak wynik nie uległ zmianie, co stawiało Tylmanową w bardzo trudnej sytuacji. Początek drugiej połowy był mniej dynamiczny, zawodnicy wyraźnie odczuwali zmęczenie po pierwszej połowie. Jednak zmiana nastąpiła w 32 min., kiedy Michalik strzałem z kilku metrów wpakował futbolówkę w bramkę miejscowych. Wyraźnie zirytowało to team z Maniów, który coraz bardziej agresywnie zaczął atakować twierdzę Gołdyna, która jak się okazało w drugiej połowie była nie do zdobycia. Po jednej z takich nieudanych sytuacji z groźną kontrą wyszli Ziajkiewicz z Michalikiem, i ,,rozklepali" obronę Maniów, a formalności dokonał Michalik, który doprowadził do remisu. Miejscowi zaskoczeni determinacją Tylmanowian zaczęli popełniać coraz więcej błędów. Jeden z nich znowu wykorzystał Michalik, który w sytuacji sam na sam ,,wyciągnął" bramkarza i z ostrego konta technicznym strzałem dał prowadzenie Disco Bajce.Doskonała współpraca między zawodnikami Tylmanowej sprawiła, że to Disco Bajka Tylmanowa po ostatnim gwizdku sędziego mogła świętować zwycięstwo.

Tekst: Stanisław Michałczak

Zapora 2012 10: 3 Disorder77
Bramki: W. Skupień x4, S. Janczy x3, M. Bańka x2, S. Plewa, P. Bańka x2, J. Zieliński

Kolejny mecz między zawodnikami dwóch lokalnych teamów. A co bardziej intersujące, spotkanie Zapory ze sporą grupą wiernych kibiców. Tak, tak...jak dotąd zawodnicy Disordera wspierali Kluszkowian w poczynaniach sportowych i machając szalikami zagrzewali drużynę do walki. Po sobotnim spotkaniu pozostaje jednak wrażenie, że ten czas minął bezpowrotnie. Pierwsze starcie piłkarzy było bardzo wyrównane, a wynik do ostatniej chwili był niewiadomą. Tym razem było zupełnie inaczej. Już od pierwszego gwizdka zawodnicy Zapory przypuścili skondensowany atak na bramkę przeciwnika, a gra przybrała dosyć ostry ton, który niekoniecznie podobał się zawodnikom Disordera. Pomimo zaangażowania i determinacji chłopaków druga połowa pojedynku także należała do Zapory. Coraz śmielsze ataki zawodników, a także skuteczna gra zespołowa pozwalała Zaporze skutecznie zwiększać przewagę nad przeciwnikiem i ostatecznie przypieczętować zwycięstwo drużyny, która tym razem triumfowała wygraną 10:3. Disorder, jak na kibica przystało godnie przełknął poniesioną porażkę. Gorycz pozostała natomiast po dosyć agresywnym charakterze gry, jaki Zapora zafundowała chłopakom z przeciwnej drużyny. Cóż, miejmy nadzieję, że sobotni pojedynek nie zakłóci dotychczasowych stosunków między chłopakami, a podczas wiosennej rundy znowu zobaczymy falujące szaliki Zapory.

Bryniu Nowy Targ 6:8 OSP Maniowy
Bramki: J. Szewczyk x 3, M. Pyzowski x2, K. Ziemianek, Ł. Sral x 5, M. Sral, S. Janczy, M. Jandura

Sobotni mecz rozegrany między zespołami z Maniów oraz Nowego Targu napawał zawodników obydwu drużyn nadzieją na poprawę sytuacji w ogólnej tabeli rozgrywek. Przegrana natomiast oznaczała, tak niewdzięczną ostatnią pozycję, której każda z drużyn zapewne chciałaby uniknąć. Dlatego też piłkarze Brynia, jak również strażacy sprawiali wrażenie pełnej mobilizacji i determinacji. Postawa ta odzwierciedlała niemal cały przebieg spotkania, które już od pierwszej minuty miało bardzo zacięty i wyrównany charakter. Po każdej akcji Maniowianów, chłopaki Brynia przeprowadzali natychmiastowe niemal akcje, te jednak nie zawsze udało się zakończył celnym strzałem do bramki przeciwnika. Mecz dobitnie pokazał jak ważnym punktem w drużynie jest pozycja rozgrywającego. Nie sposób po raz kolejny nie wspomnieć o postawie Ł. Srala, który przy każdej nadarzającej się okazji przejmował piłkę i z zimną krwią umieszczał ją w bramce przeciwnika. Podsumowując całość widowiska, docenić należy postawę każdej z drużyn, szczególnie zaś szacunek zawodników wobec zasad fair-play, które pomimo nerwów udało się w pełni zachować.

Grzęda Mix 15:0 OSP Maniowy
Bramki: A. Dobrzyński x5, B. Placek x3, K. Grzęda x2, S. Grzęda, W. Grzęda, Sz. Wójtowicz

Spotkanie między strażakami i zawodnikami Grzędy było wynikiem zmiany sobotniego harmonogramu. Grzęda Mix odwołała wówczas spotkanie ze względu na koniec karnawału i związane z nim przyjemności. Dzięki wyrozumiałości strażaków mecz został przeniesiony na wtorek, jednak tym razem zmiana ta nie przyniosła Maniowianom szczęścia. Od początku spotkania zasady gry dyktował przeciwnik, który uzyskał przewagę już w pierwszych minutach spotkania. Doskonała koordynacja gry z całym zespołem oraz zgrane kopnięcia, co rusz przynosiły efektowne sytuacje podbramkowe, a zawodnicy Grzędy, nic nie robiąc sobie z asysty obrońców, potężnymi strzałami kończyli swoje akcje w bramce strażaków. Druga połowa nie przyniosła żadnej zmiany, a piłkarze Grzędy niemal przetoczyli się po lokalnym teamie, jak walec po zielonej murawie. Strażacy wykonali, co prawda kilka efektownych ataków, niestety żadnego z nich nie udało się zakończyć celnym strzałem. Dwa samobójcze gole w ich wykonaniu tylko pogłębiły porażkę, a Grzęda zakończyła mecz miażdżąc przeciwnika 15:0.

Tabela

LP

DRUŻYNA

MECZE

PUNKTY

BRAMKI

1

Zajazd Czorsztyński Team

8

21

65-27

2

Disco Bajka

9

18

44-31

3

Zapora 2012 

9

16

44-33

4

 Ostrowsko Migrond

8

15

54-35

5

Grzęda Mix

8

15

47-39

6

OSP Maniowy

10

8

51-78

7

Disorder 77

8

6

31-75

8

„Bryniu” Nowy Targ

8

4

37-52

Galeria: archiwum Disco Bajka