Katarzyna Dobrzyńska

Katarzyna Dobrzyńska

E-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
czwartek, 09 sierpień 2012 21:50

Krótka historia zespołu

Pewnego dnia - w 1994 r. - ktoś (Stanisław Wojtaszek - ówczesny wójt gminy Czorsztyn) wpadł na pomysł stworzenia w Maniowach ludowego dziecięcego zespołu pieśni i tańca. Sprawę organizacji i prowadzenia zespołu powierzono znanym na Podhalu działaczom Związku Podhalan - Marii Józefowi Staszel z Nowego Targu. Zespół przyjął nazwę "Mali Maniowianie", a za patrona obrał sobie zmarłego w 1992 roku długoletniego proboszcza parafii Maniowy ś.p. ks. Antoniego Siudę - człowieka wielkiego duchem i sercem.

Do zespołu należą dzieci z wiosek: Maniowy, Mizerna i Czorsztyn. Ze względu na młody wiek członków praca w zespole idzie szybko (wszak dzieci uczą się najszybciej). Dzieciaki pokochały pracę w zespole, są bardzo pilne i zdolne. Obecnie jest ich w zespole około 30. Zespół, dzięki pracowitości młodych członków ma opracowane następujące programy:

Zielone Świątki
Jasełka Góralskie
Kolędnicy
Konkurs Jodła Góralskiego (konkurs potraw góralskich)
Hałdamas (zakończenie żniw)
Polywacka (śmigus dyngus)
Na polanie przy pasyniu
Maniowianie biorą udział w licznych konkursach oraz występują często przy okazji uroczystości wiejskich lub gminnych. Regularnie wyjeżdżają też na festiwale folklorystyczne, te polskie i te zagraniczne. Byli już w Nowym Sączu, Rabce, Zakopanem, Macedonii. Gościli u siebie Macedończyków oraz Szkotów.

W roku 2009 Państwo Staszel przekazali prowadzenie zespołu Katarzynie Dobrzyńskiej i Stanisławowi Gąsienicy. W tym też roku Maniowianie wznowili dawną tradycję maniowskich kolędników.

Latem 2012 przedstawiono kolejny program: "Wesele góralskie" - ponad godzinne przedstawienie bardzo dokładnie opisujące tę uroczystość.

niedziela, 15 styczeń 2012 18:58

Mali Kolędnicy

Dzieci z Kolorowego Przedszkola w Maniowach zdobyły pierwsze miejsce w Przeglądzie grup kolędniczych w Szczawnicy.

Był Żyd, cyganka, dziod, strażak, kominiarz, turoń, pasterze, gwiozda. Dzieci bardzo ładnie i profesionalnie pokazały zwyczaj kolędowania w okresie Godnik Świąt.

Jury przyznało im pierwsze miejsce za profesionalny występ który przygotowały Panie Kinga Jandura i Beata Laskowska według scenariusza ułożonego przez Państwa Staszlów.

Dla dzieci należą się gratulacje i brawa, możemy być pewni że tradycja u nas nie zaginie, bo jest pielęgnowana już od najmłodszych lat. Zachęcam do oglądnięcia zdjęć.

niedziela, 25 grudzień 2011 21:04

KOLĘDNICY-" Mali Maniowianie"

Idom z jasnom gwiozdom kolędnicy

po śniygu po mrozie po zimnicy

puście ik do środka Bóg sie w sopce rodzi

tak sie godzi!

Zespół "Mali Maniowianie" już od dwóch lat wznawia zwyczaj "kolędników", w tym roku również bedziemy odwiedzać mieszkańców naszej wioski z kolędą, którą przygotowały dzieci. Będzie turoń, zyd i ......wiele innych ciekawych postaci, które będziecie mieli okazję zobaczyć już od 26.12. 

Tom piyknom tradycje

z nami pielyngnujcie 

kolyndników wpuście 

nie wymowiojcie sie!

czwartek, 17 listopad 2011 16:26

Andrzejki - wprowadzenie w czas adwentu.

Czas adwentu:od św. Andrzeja do wigilii Bożego Narodzenia

Adwent zdefiniowany przez nauki Kościoła jako początek chrześcijańskiego roku liturgicznego,oznaczający oczekiwanie na przybycie Boga -Zbawiciela.
Na wsi podhalańskiej w długie adwentowe wieczory ludzie schodzili się po chałupach,a by wspólnie posiadywać i słuchać rozmaitych opowieści lecz nigdy takim posiadom nie towarzyszyła muzyka ani zabawa. Najsilniej w pamięci starszego pokolenia utkwił szeroko postrzegany post adwentowy. Ludzie w tym okresie ubierali się skromnie i ciemno, bez żadnych ozdób.
Właściwym tajemniczym progiem wprowadzającym społeczność wiejską w czas adwentu był dzień św.ANDRZEJA (30 XI).Starsi opowiadali że w jego wigilie sny miały proroczą moc podobnie jak andrzejkowe wróżby. Organizowano zabawy podczas której młodzież wróżyła sobie "dziywki i chłopcy loli wosk na wode i co sie uloło to smiychy robili".Wróżono tez podnosząc po omacku jeden z garnuszków pod którym ukryte były symboliczne przedmioty. Pierścionek oznaczał ślub,różaniec pójście do zakonu,gałązka mirtu staropanieństwo. Popularnym sprawdzianem,czy dziewczyna w nadchodzącym roku wyda się za mąż,czy tez nie,było przekładanie przez izbę do progu kierpca (nosek-pięta).Kierpiec skierowany do progu noskiem ku wyjściu wróżył zamążpójście.

Ogień płonie u komina
Żwawo krząta się dziewczyna...
Północ... Kur już pierwszy pieje...
Czar się zaczął... Wosk się leje...

Już!... A teraz patrz, na ścianie
Jaki cień przed tobą wstanie.
Cienia pytaj się, dziewczyno,
Jaką dolą dni ci spłyną
Wosk się leje... Idą wróżby...
Wianek z mirtu... drużki... drużby...
Cuda prawią cienie szare,
Byle tylko dać im wiarę.
Nić się marzeń snuje złota,
Serce mota... mota... mota...
Ogień płonie, wosk się leje
Na kochanie, na nadzieję.


Przypadający na 6.XII dzień św. Mikołaja to dzień patronujący pasterzom,ponieważ św. Mikołaj był uznawany za patrona pasterzy i pogromcę wilków "Św. Mikołaju weź kluce do raju. Pozapiyroj,pozamykoj borowym psom borowym sukom pasce,"
13.XII przypada dzień św. Łucji z którym kojarzy się popularne przysłowie "Św.Łuca dnia przykruca", "Od Łuce do Bożego Narodzynio przybywo dnia na kurzy krok- a na nowy rok na barani skok".Nie przypadkowo zatem w tym dniu rozpoczynano dwunastodniowy cykl wróżb pogody na cały nadchodzący rok.
Sam dzień św.Łucji budził wśród górali podhalańskich uczucie lęku płynące z wiary w spotęgowaną moc wszelkiego rodzaju czarowników grasujących wówczas po wsi by działać na szkodę ludzi i ich dobytku a zwłaszcza krów.
Ostatnią znaczącą data adwentu jest dzień św. Tomasza(21.XII) najkrótszy w całym roku słonecznym. Na Podhalu w tym dniu był zakaz wyrębu i zwózki drzewa oraz chodzenia i jeżdżenia do lasu.

Aby tradycji stało się zadość, andrzejkową zabawę miały dzieci z zespołu "Mali Maniowianie". Zabawa była przy góralskiej muzyce, były wróżby, przekładanie butów, lanie wosku i oczywiście słodki poczęstunek, zabawie i radości nie było końca. Zapraszam do obejżenia galerii zdjęć.

I miejsce dla KGW z Maniów w konkursie plastyki obrzędowej - wykonanie tradycyjnego pająka.

I miejsce dla KGW z Maniów za potrawę regionalną "grulanka na baraninie".

II miejsce dla KGW z Maniów w klasyfikacji ogólnej.

Takim oto sukcesem zakończył się dla naszego KGW III Małopolski Przegląd Dorobku Artystycznego i Kulinarnego Kół Gospodyń Wiejskich w Marcinkowicach. Przegląd ten oceniało wykwalifikowane jury w skład którego wchodzili:

Maria Brylak-Załuska (etnograf), Magdalena Kroh (etnograf), Lidia Czechowska (choreograf), Halina Puto (specjalista do spraw gospodarstwa wiejskiego i agroturystyki), Benedykt Kafel (etnograf), Aleksander Smaga (muzyk).

Przegląd rozpoczął się o godz 11.00, pierwszą konkurencją, było zrobienie tradycyjnego pająka. Ta konkurencja jeszcze przed zgłoszeniem się na przegląd budziła w nas najwięcej wątpliwości i już tłumaczę dlaczego. Pająk w Maniowach prawie całkowicie zapomniany i wiem że nie tylko u nas, był niegdyś ozdobą domu w czasie Świąt Wielkanocnych czy ozdobą weselną. Musiałyśmy dużo poszperać, popytać starszych mieszkańców naszej wioski jak to było z tym pająkiem i okazało się, że owszem był barwny zrobiony ze słomek i bibuły.

Następnymi konkurencjami była potrawa regionalna, w naszym wykonaniu była to grulanka na baraninie, potem panie przedstawiły scenkę "Przed kopaniym", która to została nagrodzona gromkimi brawami i ostatnią konkurencją był śpiew piosenki lub ballady danego regionu.

Było to dla nas bardzo duże doświadczenie, ponieważ pierwszy raz występowałyśmy przed tak wykwalifikowanym jury, i przed tak dużą publicznością. Jednak warto było nasz trud i ciężka kilkutygodniowa praca zostały docenione i nagrodzone. Chociaż muszę przyznać nie było łatwo, konkurowało między sobą 14 KGW z Małopolski.

Uważam, że imprezy tego typu są bardzo pomocne dla wszystkich organizacji folklorystycznych, nabiera się wiedzy zwłaszcza przez konsultacje pokonkursowe z jurorami, którzy wskazują co jest dobre, co trzeba poprawić, a co zmienić.

W imieniu wszystkich Pań z naszego Koła pragnę podziękować Pani Danucie Firek za pomoc w zorganizowaniu naszego wyjazdu i za wsparcie duchowe.        

Poniżej podaję przepis na grulanke na baraninie pisany wierszem autorstwa Pani Czesławy Królczyk.

Grulanka na baraninie

1. Idź do lasu bukowego, złap barana rogatego, uworz se go miynkusińko, i pokrajoj drobniusiyńko.

2. Postow na piec polywecke, uworz na nij grulanecke, bo grulanka na baranie, to nojlepse nase danie.

3. Łoskrob ciynko jarzynecke, i pokrajoj jom w kostecke, do ukropu smiało ciskoj, Ino łocek nie popryskoj.

4. Teroz łołup trzy grólecki, ładnie pokrój w talarecki, przejdź trzy razy koło stołka i dopiyro wsyp do gorka.

5. Ziorko ziela angielskiego, pół listecka bobkowegom, scypte kminku, majeranek, jak mos mozes dać rumianek.

6. Nojwoźniyjso rzec zostałą, jesceś cosku nie dodała, cosnok siedym chorób lycy, kozdy se go w zupie zycy.

7. Teroz sadło pokraj śmiało, co u bontu dojrzywało, dołóz miyso uwarzone, lekućko przyrumiynione.

8. Jesce przysmos cebulecke, zrobis na tym zoprasecke, coby w gorku geścij było, i jeś wtedy bedzie miło.

9. Teroz łyzke weź drewnianom, ładnie nozym wystruganom, po dnie gorka miysoj śmiało, coby ci nic nie przytlało.

10. Kie grulanka zabulgoce, jaze gorcek w góre skoce, wruć koperku zielonego, ciyniućko pokrajanego.

11. Mos grulanke uwarzonom i barz dobrze przyprawionom, pocynstujze niom drugiego, a jo zycym ci smacnego.

12. Kie drugiego pocynstujes, jego serce uradujes, bo łodwiecny to porządek, iś do serca bez zołądek.

W niedzielę 4 września Panie z KGW z Maniów gościły na Dożynkach Gminnych w Spytkowicach.

Impreza rozpoczęła się przemarszem i uroczystą mszą świętą, na której zostały poświęcone wieńce dożynkowe. Po mszy wszyscy zaproszeni goście udali się na obiad.

O 15.00 barwnym korowodem rozpoczęła się część artystyczna dożynek. Panie z Kgw Maniowy pokazały swoją małą sztukę "Przed kopaniym", która rozbawiła licznie przybyłych gości. Nasze panie brały również udział w konkursie na najsmaczniejszy pieróg zdobywając I-wsze miejsce za najładniej podane i najsmaczniejsze pierogi (ze suszoną sliwką, ruskie z bryndzą i z bobem). Gratulacje!

Panie zaprezentowały również swój piękny wieniec z wizerunkiem św. Mikołaja. Dożynki upłynęły w miłej i przyjaznej atmosferze i zakończyły się jak to przystało na hołdymas zabawą do białego rana.

Wszystko co dobre szybko się kończy i takim właśnie sposobem dobiegł końca projekt "Kobieta, Kreatywność, Kultura".

Przypomnę, że projekt ten był zrealizowany dzięki pomysłowi pięciu młodych kobiet z naszej gminy Kasi Burak-Pearce, Kasi Krzysik, Magdy Krzysik, Anety Markus i Natalii Niemiec i był skierowany do wszystkich kobiet i kobietek z Gminy Czorsztyn.

Projekt rozpoczął się 19.02.2011 roku w remizie OSP w Mizernej, dziewczyny zaskoczyły nas pięknie wystrojona salą smacznie zastawionymi stołami i przede wszystkim wspaniałymi propozycjami warsztatów.

Od lutego do czerwca odbyły się 42 warsztaty takie jak:

-Odkrywanie swoich możliwości i zdolności

-gotowanie (kuchnia polska, argentyńska, japońska)

-malowanie na szkle

-wizyta w lokalnym SPA prowadzonym przez terapeutów z Indii

-wizaż

-asertywność i samorealizacja

-pierwsza pomoc

-aerobik

-robienie biżuterii

-kino wiejskie

-warsztaty dla dzieci i młodzieży (czytanie bajek i śmieciosztuka)

-pierwszy krok do przedsiębiorczości (jak szukać wymarzonej pracy, CV + list motywacyjny).

Warsztaty cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem i pokazały, że kobiety Gminy Czorsztyn potrzebowały takiego właśnie bodźca aby ruszyć z miejsca i zrobić coś dla siebie.

Niestety po paru miesiącach miłych spotkań przyszedł czas na zakończenie, które również odbyło się w remizie OSP w Mizernej i było pełne niespodzianek.

Po oficjalnym powitaniu gości dziewczyny zaserwowały nam prezentację multimedialną, która krok po kroku przypomniała nam jak miło i wesoło spędziłyśmy razem czas. Potem nadszedł czas na punkt kulminacyjny programu, a mianowicie odsłonięcie wystawy zdjęć pt."Szczęśliwa kobieta, piękną kobietą", kurtyna opada i "łał" wszyscy zachwyceni pięknymi zdjęciami portretowymi kobiet naszej gminy.

Sesja zdjęciowa to świetny pomysł i świetna zabawa, tutaj kobiety przełamały pierwsze kompleksy i z ochotą współpracowały z panem fotografem, któremu dziękujemy za piękne zdjęcia i cierpliwość.

Następną niespodzianką, która czekała na wszystkich gości był suto i różnobarwnie zastawiony stół szwedzki smakołykami z różnych stron świata,była to wyśmienita uczta dla ciała.

Na zakończenie pan wójt Tadeusz Wach i pan wicewójt Rafał Jandura pogratulowali dziewczynom wspaniałego pomysłu i podziękowali za pracę włożoną w projekt wręczając im piękne kwiaty.

Następna niespodzianka była nie dla nas, ale od nas, kreatywne kobiety z naszej gminy podziękowały za wspaniałą inicjatywę, miło spędzony czas wręczając dziewczynom piękne storczyki i zaproszenie na naszą wspólną kolację.

Dla najwytrwalszych na zakończenie odbyło się ostatnie kino wiejskie, zajadając pyszne ciasto Kasi ( toffi z bitą śmietaną) obejrzałyśmy film pt."Kobiety z kalendarza".

Dziękujemy, że dzięki wam zapaliło się nam zielone światło do działania, mam nadzieje że nie poprzestaniemy na tym i że następne przedsięwzięcie kreatywnych kobiet będzie naszym wspólnym siedmiomilowym krokiem do przodu, był to czas pełen radości, zabawy i uśmiechu.

Zakończenie projektu „Kobieta, Kreatywność, Kultura”



Organizatorki projektu KKK serdecznie zapraszają na oficjalne zakończenie projektu, które odbędzie się 16 lipca (sobota) o godzinie 17.00 w Remizie OSP w Mizernej.

Podczas zakończenia serwowane będą m.in. przysmaki latynoskiej kuchni oraz zaprezentowana zostanie wystawa fotograficzna przedstawiająca uczestniczki projektu. Wystawa pn. „Szczęśliwa kobieta – piękną kobietą” stanowi małe podsumowanie dotychczasowych działań podejmowanych w ramach projektu.

Wszystkich chętnych serdecznie zapraszamy!!!

Projekt „Kobieta, Kreatywność, Kultura” jest współfinansowany przez Program UE „Młodzież w działaniu”.

Wczoraj wieczorem w Domu Ludowym w Bukowinie Tatrzańskiej dwie grupy śpiewacze bukowiańska i ludźmierska zaprezentowały pierwszą i czwartą część opery góralskiej „Ojciec Święty Jan Paweł II na Podhalu”.

Autorem napisanego gwarą libretta jest poeta Franciszek Łojas-Kośla z Poronina, a reżyserem  Józef Pitoń z Zakopanego.

Opera po raz pierwszy byłą wystawiona 12 czerwca w Zakopanym, a wczorajsze widowisko było zorganizowane specjalnie dla mieszkańców Bukowiny i okolic.

Za każdym razem to piękne widowisko wzbudza wśród publiczności dużo entuzjazmu i wzruszenia.

Zachęcam wszystkich mieszkańców naszej gminy do udziału w tym niecodziennym widowisku, opera jest piękna i wzrusza do łez. Możliwość obejrzenia tego widowiska dla każdego będzie 8 lipca 2011r. w Podhalańskiej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej oraz 12 sierpnia w Ludźmierzu w Ogrodzie Różańcowym.

Brzeziny malownicze miasteczko koło Łodzi z Klasztorem Ojców Franciszkanów i bardzo miłymi mieszkańcami, ich gościnności doświadczyliśmy w ubiegłą niedzielę goszcząc na zaproszenie Ojca Zbigniewa Rogowskiego i Pana Dariusza Korzębskiego na Festynie Franciszkańskim w Brzezinach.

Festyn rozpoczęliśmy mszą święta, w czasie której powitano nas oklaskami. Po mszy przygotowaliśmy stoisko promujące naszą gminę,panie z KGW z Maniów (Czesława Królczyk, Katarzyna Dobrzyńska jak i Anna Wojtaszek chociaż nie mogła być z nami wsparła nas swoimi produktami kołoc i babki drożdżowe) przygotowały specjały do degustacji. Najlepszym zainteresowaniem cieszył się kołoc-grulownik, moskole z bryndzom i masłym czosnkowym jak i oscypki i ser owczy, babki drożdżowe. Zainteresowanie naszym stoiskiem było duże, foldery gminne rozeszły się w mgnieniu oka, był nawet pan, który kiedyś w dzieciństwie odwiedzał Stare Maniowy i przyszedł do nas się tym pochwalić.

Mieliśmy okazję posmakować również tamtejszych specjałów, które przygotowały panie z KGW z Zalesia. Ich popisową potrawą są pączki ziemniaczane - pycha.

O 13.30 nastąpiło uroczyste otwarcie festynu i festiwalu chórów. Jako pierwszy wystąpił nasz zespół "Mali Maniowianie", dzieci śpiewem i tańcem zdobyły serca widzów i zostały nagrodzone oklaskami. Mogę śmiało powiedzieć, że byliśmy w centrum zainteresowania ciągle ktoś prosił o zdjęcie z góralami, do stoiska podchodzili ludzie aby posmakować naszych specjałów, spytać o możliwości wypoczynku w naszej gminie, a wielu zazdrościło nam, że mieszkamy w tak pięknym miejscu.

Wyjazd ten traktowaliśmy nie tylko jako wycieczkę, ale również jako promocję naszej gminy i mam nadzieję że przygoda ta nie zakończy się tylko na wymianie nr. telefonów, ale też na współpracy o której z paniami z tamtejszego KGW rozmawiałyśmy.

Bardzo dziękujemy Ojcu Zbigniewowi i Panu Dariuszowi za zaproszenie bardzo miłe przyjęcie nas jak i za pokrycie kosztów podróży.

Podziękowania należą się również Panu Leszkowi Kowalczykowi jak i Panu Mirosławowi Jankowskiemu kierowcom, którzy bezpiecznie i w miłej atmosferze dowieźli nas do celu.